Chanukija, prawdopodobnie z przełomu XIX i XX wieku, zakupiona w 1984 za sumę 25 dolarów od handlarza starzyzną w Krakowie przez odwiedzającego z USA. Dzisiaj należy do najcenniejszych pamiątek w jego domu w Kaliforni. Kiedy fala pożarów w Południowej Kaliforni zagroziła domowi właściciela i miał tylko kilka minut, żeby się ewakuować, zabrał ze sobą właśnię tę chanukiję. Używa jej także w trakcie każdego święta Chanuki i trzyma na honorowym miejscu w swoim domu. „Uważam tę cudowną menorę za najcenniejszą rzecz jaką posiadam”–napisał w swoim wpisie na Przechowane.org–„myślę o dłoniach, które ją trzymały, o domu, w którym była przechowywana i o tym, że przetrwała w Polsce, na tym stosie ze starzyzną w 1984 roku.”